Blog

Listki do prania pomogą Ci zadbać o skórę, jeśli cierpisz na AZS

Być może nie wiesz, że męczy Cię choroba genetyczna. Jeżeli często pojawiają się na Twoich dłoniach rany, pęknięcia lub swędzące bąble, jeśli na twarzy występują przesuszone i pękające fragmenty skóry lub jeśli po sprzątaniu pęka Ci skóra w zgięciach palców, to nie jest to Twój urok, wina zbyt gorącej wody czy niewłaściwego kosmetyku. To atopowe zapalenie skóry, które może mieć związek z detergentami do prania. Przeczytaj ten wpis, aby dowiedzieć się, jak możesz złagodzić skutki tej choroby.

Listki do prania a choroby skóry

Wszyscy mamy okropną tendencję do lekceważenia chorób. Wyjątkiem są hipochondrycy. Jeżeli nie jesteś jedną z nich, to prawdopodobnie z łatwością tłumaczysz zmiany, które mogą pojawić się na Twojej skórze lub kogoś z Twojej rodziny. Problem przejawia się najczęściej jako wypryski, czyli krosty, które bardzo swędzą, albo jako pęknięcia skóry, która często wygląda na zbyt suchą. Pęknięcia pojawiają się na nadgarstkach, między palcami, w zgięciach palców albo przy paznokciach, a gdy tak się dzieje, to rany swędzą, pieką lub bolą, a ponadto zaczynają sączyć wydzielinę.

Atopowe zapalenie skóry, czyli inaczej egzema, często dotyka dłoni

Drugim problemem jest to, że stan zapalny skóry jest nawracający, więc może pojawiać się i znikać. To sprawia, że znacznie łatwiej zlekceważyć problem i uznać go za chwilowy kaprys. Tłumaczysz sobie gorszy stan skóry brakiem witamin, światła słonecznego albo nowym kosmetykiem. To samo robisz, gdy problem dotyka Twoje dzieci. Podajesz witaminy, kupujesz krem do suchej cery i czekasz, aż problem ustąpi. Ale nawet jeżeli tak się stanie, to nie oznacza zwycięstwa nad chorobą. Bo prawdopodobnie próbujesz walczyć z atopowym zapaleniem skóry, które jest chorobą genetyczną i nie można jej zwalczyć.

Za to możesz zdobyć cenną wiedzę o tym, w jaki sposób pogarszasz stan swojej skóry oraz co możesz zrobić, aby zabrać trochę bólu i tego wstydliwego wyglądu dłoni od siebie lub kogoś z Twojej rodziny.

Jakie znaczenie ma detergent dla osób z ASZ?

Szacuje się, że w Polsce na tę dolegliwość może cierpieć co setny dorosły i nawet co dziesiąte dziecko. A to oznacza, że z chorobą boryka się nawet milion Polaków. Różne objawy i nasilenia, względnie niska kłopotliwość z nią związana, a tendencja choroby do zanikania i nawracania sprawia, że pomniejszamy jej wagę, nie robiąc nic lub co najwyżej stosując miejscowo kosmetyk do suchej skóry.

Jeśli zdecydujesz się na wizytę u dermatologa, to dowiesz się, że jest to atopowe zapalenie skóry, atopowy wyprysk lub egzema, bo są to inne nazwy tej samej dolegliwości. Prawdopodobnie dowiesz się też, że musisz kupić odpowiedni krem lub maść i smarować spękane miejsca. A prawda jest taka, że nie zrobiłaś jeszcze nic, aby złagodzić skutki tej choroby, która i tak sama znika i powraca. A naprawdę możesz pomóc sobie lub Twoim dzieciom. I na pewno chcesz wiedzieć, jak.

Lekarze nie są zgodni, czy źródłem choroby są wyłącznie geny, czy również uwarunkowania środowiskowe odgrywają w tym jakąś rolę. Za to zgodnie przyznają, że choroby nie da się wyleczyć – można tylko łagodzić jej skutki. Oprócz tego, że choroba cofa się i nawraca, to czasami zanika zupełnie. Jedni więc wyrastają z egzemy, a inni męczą się z nią do końca życia.

Zapobieganie chorobom skóry zawsze powinno poprzedzać pielęgnację

Gdy już zaakceptujesz fakt, że pękająca skóra, ból i swędzenie nie są winą diety czy alergii, to możesz zacząć świadome starania o to, aby pomóc chorej osobie. Pamiętaj, że AZS to ból i swędzenie, które nasilają się podczas wkładania czy noszenia ubrań, ale to również wstyd i zażenowanie przed innymi ludźmi, jak też niemożność wykonywania niektórych prac domowych czy zarobkowych.

Cierpisz na ASZ? Sprawdź skład detergentów, których używasz

Są czynniki, które podrażniają skórę lub zaogniają już występujące podrażnienia. W pierwszej kolejności sprawdź, czy kosmetyki do dłoni, których używasz lub podajesz swojemu dziecku, nie szkodzą. Właściwie dobrany krem czy maść mogą co najwyżej złagodzić suchość skóry, zmniejszyć ból i zniwelować widoczne skutki zapalenia, choć nie będą w stanie go wyleczyć. Za to niewłaściwy środek może jeszcze pogorszyć stan skóry.

Druga rzecz, którą naprawdę powinnaś zrobić, to raz na zawsze zmienić swój nawyk związany z używaniem proszków do prania. Bowiem odzież, pościel czy ręczniki stykają się ze skórą przez całą dobę. I nawet jeżeli nosisz tylko delikatne materiały, to w każdej sekundzie życia wystawiasz się na działanie bardzo silnych alergenów. One sprawiają, że choroba się nasila, a jej skutki są boleśniejsze i bardziej widoczne. A te alergeny cała Twoja rodzina nosi w swoich ubraniach.

Atopowe zapalenie skóry to poważna i na razie nieuleczalna dolegliwość

Możesz nie używać mydła, podobnie jak możesz zostawić w spokoju wszystkie kosmetyki do dłoni. Możesz zawsze używać letniej wody do mycia, używać gumowych rękawiczek podczas sprzątania i nie wychodzić z domu, gdy jest mróz. Ale nie możesz uwolnić się od ubrań, pościeli, ręczników i ścierek. A jeżeli do prania ich używasz proszków, to znaczy, że nie możesz się uwolnić od ogromnej ilości alergenów w nich zawartych.

Za to już dziś możesz zmienić detergent piorący i już od następnego prania Ty i Twoja rodzina będziecie nosić naprawdę czyste i naprawdę zdrową odzież – całkowicie wolną od szkodliwej chemii.

Używanie proszków do prania pogłębia zły stan skóry

To, co sprawia, że nie możesz pozbyć się objawów zapalenia skóry, to bogaty skład proszków do prania. Jego bogactwo należy rozumieć jako liczne związki chemiczne poprawiające wygląd tkanin, z których co najmniej kilka działa drażniąco na skórę i wywołuje alergie, a nawet może prowadzić do powstania astmy.

Związki zapachowe i enzymy są nieodłączną częścią składu każdego proszku. A co najmniej te dwa związki powodują podrażnienie skóry i alergie. Być może zastanawiasz się, w czym problem, skoro na końcu płuczesz pranie. Problemem jest to, że wiele składników detergentów nie jest wypłukiwanych z prania. Są to na tyle duże cząsteczki, że wplątują się we włókna tkanin, a gorąca woda, a nawet wrzątek, nie są w stanie ich usunąć. Między innymi dlatego do proszków dodaje się chemiczne rozpuszczalniki: mają za zadanie rozpuścić te syntetyczne dodatki, z którymi woda sobie nie poradzi.

Składniki proszków do prania mogą pogłębiać problemy z egzemą

Oczywiście w proszkach jest znacznie więcej składników, choć większość producentów ogranicza się do wskazania na opakowaniu jedynie kilku. Jednak pominęliśmy tu narkotyczny i rakotwórczy 1,4-dioktan czy numer 1 na liście WWF pod względem trucia wody w jeziorach i morzach, czyli fosforany i fosfoniany. Nie wspomnieliśmy też o pochodnych ropy naftowej, których wpływ na zdrowie nie został dokładnie przebadany. Wymieniliśmy te, które na pewno są w Twoich ubraniach i na pewno sprawiają, że życie osób cierpiących na AZS jest trudniejsze i bolesne.

A co może pomóc? Detergent, który daje idealną czystość, ale nie zostawia żadnych chemicznych pozostałości. Środek, którego porcja waży zaledwie 3 gramy, a nie 60, jak w przypadku proszku do prania. Rozwiązanie, które aż w 53 procentach składa się ze składników pochodzenia naturalnego. Środek do prania, który jest biodegradowalny i ekologiczny, a dzięki temu, że wolny od zbędnych dodatków, jest także hipoalergiczny. I to wszystko potwierdzają certyfikaty, ale przede wszystkim ludzie.

Listki do prania Smart Eco Was łagodzą skutki atopowego zapalenia skóry

Rozwiązanie nazywa się Smart Eco Wash w wersji hipoalergicznej. Są to listki do prania. Jeden listek wystarcza na pełną porcję 4-kilogramowego prania, a jest tylko odrobinę większy od karty bankomatowej i waży 3 gramy. To znakomity detergent stworzony w Kanadzie, który jest równie skuteczny podczas prania automatycznego, co i ręcznego. Jeśli zostawisz go na ziemi, to po kilku tygodniach całkowicie się rozłoży, nie pozostawiając żądnych zanieczyszczeń w glebie. A jeżeli położysz go na dłoni, to nie stanie się nic, bo listki są bezpieczne.

Zadbaj o to, aby środki, których używasz, chronił skórę Twoją i Twojej rodziny

Dzięki temu, że są tak skuteczne i delikatne dla skóry, tysiące przyszłych i młodych mam pierze w nich swoje ubrania, a także ubranka noworodków. Bo kluczowe jest w nich to, że w całości wypłukują się z materiałów. Więc nie pozostaje nic, co mogłoby drażnić lub uczulać skórę.

Właśnie w taki sposób działa następca mydła, proszków, kapsułek i żeli do prania. Smart Eco Wash uwolni ubrania od alergenów. Życie z atopowym zapaleniem skóry będzie od teraz znacznie łatwiejsze.

Masz już dość problemów z AZS? Wypróbuj listki do prania.

Chusteczki do prania białego, czarnego i kolorowego

Pośmiejmy się przez chwilę. Podobno przed laty pewien ksiądz, który chciał sprawdzić, czy wierni nadal go uważnie słuchają, zaintonował podczas tak zwanej modlitwy wiernych: „módlmy się za proszki do prania, aby lepiej spełniały swoje funkcje. Ciebie prosimy…” Co usłyszał w odpowiedzi? Oczywiście „Wysłuchaj nas, Panie”. Czyżby tylko boska interwencja mogła sprawić, że proszki będą równie bezpieczne i delikatne, co skuteczne?

Tego nie wiemy. Za to domyślamy się, jak może brzmieć modlitwa mężczyzny nad włączoną pralką: spraw, proszę, aby tym razem moja koszula pozostała biała. Wysłuchaliśmy niektórych z nich i stworzyliśmy chusteczki do kolorów, do ubrań czarnych i białych.

Farbowanie ubrań – problem i rozwiązanie

Żarty na bok, bo farbowanie ubrań to poważna sprawa. Jeden fałszywy ruch, jedna nowa koszulka bawełniana i nie poznasz swoich ulubionych bluzek. Nowe jeansy w jednym bębnie z Twoimi ulubionymi jasnymi spodniami i masz gwarantowaną nową kolekcję. Albo niebieskie kimono dziecka i nie poznasz swoich ubrań.

Jaki jest szczyt odwagi? Wrzucić kolorowe ubrania do jednego prania

W rzeczywistości nie jest aż tak tragicznie, aby każda nowa koszulka bawełniana, jeansy czy inne tkaniny naturalnego pochodzenia zawsze barwiły. Ale to nie zmienia faktu, że dzieje się tak często i większość osób na wszelki wypadek pierze je oddzielnie albo wrzuca do pralki wraz z ubraniami o tym samym kolorze. Dobry sposób na wzmocnienie kolorów, ale ile masz czerwonej, zielonej czy niebieskiej odzieży w koszu na brudne pranie?

Dlaczego ubrania barwią? Większość naturalnych tkanin (lub składających się w przewadze z naturalnych włókien) jest szara. A przecież nikt z nas nie zgodziłyby się na to, aby całą jego garderoba drażniła oczy wszechobecną szarością i dlatego materiały poddaje się farbowaniu. Jednakże na ogół ten proces nie jest bardziej trwały, niż gdybyśmy zrobili to w domowym zaciszu. Ubrania syntetyczne można poddać sublimacji, która sprawia, że i kolor, i wszystkie inne nadruki są już „na amen”, ale nie dotyczy to włókien naturalnych.

I co teraz? Czy już dożywotnio trzeba będzie sortować ubrania i trzymać kciuki za to, że jeśli ktoś inny będzie prać, to nie włoży do bębna Twoich ulubionych ubrań? Na szczęście jest sposób i to bardzo dobry.

Chusteczki Smart Wash to rozwiązanie problemu farbujących ubrań

Aby czarne ubrania takimi pozostały oraz aby ich kolor nie farbował innej odzieży, stworzyliśmy chusteczki do prania czarnego Smart Wash. Często nazywa się je renowatorem koloru czarnego. Chusteczki te mają dosłownie wielkość i strukturę chustki do nosa, choć używa się ich do prania. Instrukcja obsługi jest bajecznie prosta: bierzesz jedną sztukę i wkładasz razem z ubraniami do bębna. Po praniu znajdziesz wśród odzieży znacznie ciemniejszy fragment tkaniny, którym możesz przetrzeć baterię łazienkową, umyć lustro albo po prostu wyrzucić.

Opakowanie chusteczek wyłapujących kolor to aż 20 bezpiecznych prań

Tkanina jest jedynie nośnikiem dla substancji, dzięki której czarne ubrania znacznie dłużej takie są. Chustka Smart Wash nasączona renowatorem koloru ma podwójne działanie. Z jednej strony wpływa na wodę tak, aby barwnik zostawał we włóknach, a z drugiej przypomina działaniem magnes, który przyciąga już uwolnione cząsteczki barwnika i wchłania ja w siebie – właśnie dlatego chustka po praniu jest taka ciemna.

Analogicznie działa patent na kolorowe ubrania. Chusteczki wyłapujące kolor Smart Wash sprawiają, że kolor trzyma się ubrania. Tym samym oryginalne wzory na bluzkach czy koszulkach pozostaną na dłużej, a barwnik przedostanie się do wody w znacznie mniejszych ilościach. Lecz gdy już się tak stanie, wniknie on we włókna chustki. Łatwo, skutecznie i bezpiecznie.

Chustki do prania białego przywracają lśniącą biel ubraniom

A co z białymi ubraniami? Tu zmartwieniem nie jest mieszanie się barw, tylko szarzenie. Za to, że białe rzeczy stają się bure, odpowiedzialne są sole zawarte w wodzie. Ich obecność jest bardzo ważna dla zdrowia, ale faktycznie nie dodają one uroku koszulom czy bieliźnie. Jednak i na to znaleźliśmy sposób. To chusteczki wybielające Smart Wash.

Dzięki chusteczkom wybielającym białe rzeczy będą jeszcze bielsze

Z Twojego punktu widzenia zasada jest taka sama: wyjmij jedną sztukę z opakowania i umieść w pralce wraz z brudnymi ubraniami, a po wszystkim możesz ją wyrzucić. Zaś działanie produktu jest nieco inne niż w przypadku chustek do kolorów czy czarnych ubrań. Chustki do białego uwalniają delikatne dla skóry, zdrowia i tkanin substancje: wywabiacz plam i wybielacz optyczny. To po prostu najłatwiejszy i najbezpieczniejszy sposób na delikatne wybielanie Twoich rzeczy.

Ekologiczne chusteczki do kolorów

Najlepsze zostawiliśmy na koniec. Na pewno zauważyłaś, że nasze chustki to mega praktyczny pomysł, ale też przyjazny środowisku. Po prostu zostaje zabarwiona szmatka i kartonik. A jak Ci się podoba pomysł całkowicie ekologicznych i biodegradowalnych chusteczek do prania kolorowego? Takich, które w sprzyjających warunkach (na przykład leżąc na ziemi) rozłożą się całkowicie, nie pozostawiając po sobie śladu w glebie? Całkowicie, czyli biodegradacji ulegną zarówno chustki, jak i kartonowe opakowanie.

To samo działanie, za to całkowicie ekologiczne. Z tak wygodnymi produktami bycie eko jest po prostu łatwe, a za chwilę może stać się Twoim sposobem na życie.

Przekonaliśmy Cię, że warto wypróbować chustki do prania?

Listki do prania są bezpieczne dla kobiet w ciąży

Spodziewasz się dziecka? A może ktoś bardzo Ci bliski zostanie niedługo mamą? To wspaniałe wydarzenie, na które każdy się cieszy. Przed Wami wiele zmian związanych z wystrojem pokoju i zakupami. Ale nie tylko: czekają Was również zmiany w sferze zachować. Kobieta w ciąży wymaga więcej odpoczynku, innej diety czy witamin. A czy już pomyśleliście o zmianie proszku do prania na coś zdrowego i bezpiecznego?

Spodziewasz się dziecka? Zadbaj o jego i swoje zdrowie już dziś

To naturalne, że wszyscy dążymy do zapewnienia jak najlepszych warunków kobiecie spodziewającej się dziecka. I choć nie znamy się na tym, nie jesteśmy profesjonalistami, to pewne rzeczy są oczywiste. Mniej pracy, bo wysiłek albo przedłużająca się niewygoda mogą źle wpłynąć na stan fizyczny mamy, a tym samym dziecka. Mniej pokarmów i napojów uznawanych za szkodliwe, bo te mogą zaszkodzić mamie, a za pośrednictwem krwi mogłyby okazać się groźne i dla dziecka.

Dla zdrowia dziecka używaj bezpiecznych środków do prania

Więc oczywista staje się wymiana detergentu do prania na taki, który gwarantuje czystość ubrań, naturalną świeżość, brak chemicznych dodatków zapachowych, które uczulają. Ponadto nowy detergent musi być wolny od całego wachlarza ciężkiej chemii gospodarczej, która jest w stanie przeniknąć do krwi i nawet na kilka lat związać się z jej komórkami. A tym samym zatruć bobasa jeszcze w brzuchu mamy.

Położne i lekarze zgodnie radzą, aby ubranka noworodka prać w delikatnym detergencie. A jak długo? Co najmniej do momentu, gdy dziecko rozpocznie edukację w szkole. Pierwsze kilka lat jego życia to proces kształtowania się jego odporności – nie należy jej przeciążać naprawdę ciężką chemią, z którą ani skóra dziecka, ani jego odporność nie mają żadnych szans. Te same związki czasami rujnują zdrowie dorosłych osób, dlatego nie należy z nimi walczyć, tylko ich unikać.

Co grozi Twojemu dziecku ze strony proszków do prania?

Najczęstszą dolegliwością, która dotyka dzieci w wyniku tego, że ich mama albo teraz one same są narażone na kontakt z proszkami do prania, są częste podrażnienia skóry i uczulenia. Czy lepiej mieć zdrowe dziecko, czy może latami leczyć je ze skórnych przypadłości? Odpowiedź jest oczywista. Wystarczy po prostu wiedzieć, jak mocno tradycyjne detergenty oddziałują na ludzki organizm, a także czym warto je zastąpić. W końcu i tak nie unikniemy prania.

Robisz wszystko, co najlepsze dla Twojego dziecka? Sprawdź, czy używasz bezpiecznego środka do prania

Czy wiesz, co znajduje się w proszku do prania? Nie? To zajrzyjmy na tył opakowania. Czy to jest skład chemiczny proszku? Tylko jego część. Albo większość proszków na rynku ma dokładnie taki sam skład, albo ich producenci korzystają z możliwości podawania ogólnych nazw dla grup związków i tym samym chronią swoją własność intelektualną, może też patenty. Ale robią to kosztem zdrowia Twojego i Twojej rodziny.

Zobaczmy, ile można dowiedzieć się o proszku, czytając informacje z opakowania.

Anionowe środki powierzchniowo czynne – co to takiego? Dokładnie nie wiemy, gdyż to obszerna grupa związków chemicznych. Ich obecność w proszku wynika z faktu, że środki te naprawdę skutecznie usuwają plamy. Wynika to z faktu, że wpływają na napięcie powierzchniowe wody, a dzięki temu mogą wręcz sprawiać, że woda odpycha od siebie brud.

W proszku może być ich aż 15 procent. Przy porcji detergentu liczącej na ogół 60 gramów oznacza to aż 10 gramów tych związków. Co to oznacza dla zdrowia? Środki powierzchniowo czynne zwane są surfaktantami. Z łatwością znajdziesz informacje na ich temat. Co ważniejsze, są to co najmniej wiarygodne informacje.

Na przykład na stronie internetowej chińskiego Instytutu Badań Chemii Organicznej Shaoxing Shangyu Simo jest informacja o tym, że fluorosurfaktanty wytwarzane przez człowieka są trwałymi zanieczyszczeniami organicznymi występującymi w organizmach ludzkich. A co to takiego? Wikipedia podpowiada, że to związki organiczne, które nie ulegają rozpadowi, za to kumulują się w ciele człowieka, zazwyczaj w tkance tłuszczowej.

Środki do prania mogą wpływać na zdrowie Twojego dziecka – zadbaj, aby były bezpieczne

Wikipedia podaje więcej informacji, na przykład o tym, że surfaktanty są wykorzystywane w środkach piorących, w przemyśle farmaceutycznym czy do produkcji pestycydów. Przytacza również przykłady oddziaływania „trwałych zanieczyszczeń organicznych” na układ rozrodczy czy na rozwój dziecka w czasie ciąży i po niej.

Wniosek jest taki: surfaktanty przenikają do organizmu przez skórę i mogą pozostawać w ciele nawet przez kilka lat. Niektóre z nich mają udowodnione negatywne działanie na zdrowie dzieci i osób dorosłych. A przeciętna miarka proszku do prania może zawierać ich nawet 10 gramów, czyli około 2 łyżeczek.

Jakie jeszcze ciężkie związki chemiczne są w proszkach do prania?

W proszkach pojawiają się też fosfoniany. Po tym, jak kilka lat temu zdecydowano się w Polsce zakazać stosowania i sprzedaży produktów mających w swoim składzie fosforany, pojawiły się mniej szkodliwe fosfoniany. Ich rolą jest wiązanie niektórych jonów, czyli wyłapywanie z wody tych substancji, które czynią ją twardą i utrudniają pranie. A z drugiej strony fosfoniany – podobnie jak fosforany – stanowią pożywkę dla sinic. Sinice, bujnie rozwijając się w jeziorach i morzach, produkują toksyny szkodliwe dla człowieka, ale zabójcze dla wszystkiego, co żyje w tej samej wodzie. Choć oczywiście fosfoniany robią to w mniejszym stopniu.

Polikarboksylany albo polikarboksylaty – wygląda na to, że różnią się tylko zapisem. Dwie pewne rzeczy, które są o nich powszechnie wiadome to to, że są pochodzą ropy naftowej i że ich funkcją również jest zmiękczanie wody. Aha, jest jeszcze trzecia wiadoma: prawie nic nie wiadomo na temat ich oddziaływania na organizm ludzki. Po prostu duża cząsteczka z dużą liczbą atomów węgla.

Enzymy – to naprawdę genialny wynalazek. Enzymy występują naturalnie w naszym ciele i wspomagają trawienie tych pokarmów, które zawierają na przykład duże cząsteczki cukru lub tłuszczu (duże z chemicznego punktu widzenia, co nie oznacza, że chodzi o bryłki, które chrupią pod zębami). Chemicznie wytworzone enzymy są równie skuteczne przy rozrywaniu cząstek zabrudzeń, niestety mają udowodniony wpływ na zdrowie. A konkretnie: podrażniają drogi oddechowe i wywołują alergie. A która mama chętnie nabędzie alergii w czasie ciąży, którą albo należy przetrwać, albo zwalczać medykamentami?

Kompozycje zapachowe – przy nich wielu specjalistów wyraża się tak: „najgorsze są jednak dodatki zapachowe”. Czemu? To wyłącznie chemiczne aromaty. Ich celem jest dotrzeć do nosa i wywołać wrażenie zapachowe. W najlepszym wypadku po dłuższym wystawieniu się na nie rozboli Cię głowa. A najgorszym nabawisz się podrażnienia skóry lub nawet alergii.

Na etykiecie popularnego proszku można znaleźć w składzie napis „rozpuszczalniki”. Faktem jest, że są one w każdym proszku, a jedynie tu zostały wskazane konkretnie. To zrozumiałe, że rozpuszczalniki coś rozpuszczają. A co? Substancje, z którymi nie potrafi sobie poradzić nawet gorąca woda. To właśnie do uwolnienia tych substancji dodaje się inne substancje. Z pewnością warto zgłębić temat rozpuszczalników w proszkach do prania, bo jest on w równym stopniu ciekawy, co niepokojący.

Czasami można znaleźć szczegółowe informacje na temat użytych substancji zapachowych. A reszta pozostaje niejawna. Ale czy to, co już wiemy o proszkach, pozwala nam spokojnie myśleć o zdrowiu przyszłej mamy i jej dziecka?

Czy są środki do prania bezpieczne dla mam w ciąży i dla noworodków?

Bateria ciężkiej chemii, która przenika przez skórę i zostaje w organizmie, a także w tkaninach, którymi otulasz swoje dzieci i siebie, to bardzo poważne wyzwanie dla zdrowia. Na szczęście jest alternatywa. To listki do prania Smart Eco Wash. Środek piorący w postaci małych listków.

Bezpieczne dla Ciebie, dla dziecka i dla środowiska listki do prania

Jeden płatek waży zaledwie 3 gramy, a zawiera w sobie wszystko, co potrzebne do zrobienia czystego i przyjemnego w dotyku prania. Mało tego: aż 53 procent jego składu jest pochodzenia naturalnego. A mimo to listek włożony pod pranie gwarantuje idealną czystość i naturalną miękkość tkanin. Ponadto sprawia, że ubrania nie elektryzują się.

Listki są całkowicie biodegradowalne, podobnie jak ich opakowanie. Jeżeli zostawisz coś na ziemi, a to po kilku tygodniach stanie się jej częścią i nie pozostawi po sobie żadnych zanieczyszczeń, to możesz być pewna, że będzie też bezpieczne dla Ciebie. Listki są również hipoalergiczne dzięki temu, że nie mają żadnych syntetycznych dodatków, które uczulają. Nic nie podrażni Twojej skóry, ani nie uczuli Twojego dziecka.

Wypierz ubranka swojej pociechy w bezpiecznych listkach do prania Smart Eco Wash. Zrób to samo z pościelą, pieluszkami wielorazowymi czy ręcznikami. O siebie zadbaj tak samo. Zyskujesz w ten sposób pewność, że oddychasz powietrzem wolnym od unoszących się alergenów, że nosisz ubrania wolne od chemikaliów podrażniających skórę i wywołujących stany zapalne. Po prostu czuj się bezpiecznie i dobrze z tym, w czym pierzesz.

Które opakowanie listków chciałabyś sprawdzić?

Czujesz potrzebę luksusu? Podpowiadamy, jak zwietrzyć wyjątkową okazję

Dziś będzie bardzo krótko o tym, jak w kilka sekund możesz poprawić sobie nastrój i polepszyć samopoczucie na resztę dnia. Możesz to zrobić dzięki zapachom. Ale zanim przejdziesz obojętnie obok tej porady, to poświęć jeszcze chwilę, aby przekonać się, że to naprawdę działa, działa skutecznie, a wręcz sprawia cuda. I pamiętaj, że w taki sam sposób możesz wpłynąć na nastrój Twojej rodziny, gości lub klientów.

Węch jest jednym z pięciu zmysłów, którymi odczytujemy świat, który nas otacza. W dodatku zmysłem o najsilniejszym oddziaływaniu na nasze ciało. Czy wiesz, co to znaczy i dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego zapachy są tak ważne w życiu człowieka?

Zmysł powonienia, jak się czasami go określa, ma najprostszą budowę ze wszystkich oraz najkrótsze połączenie z mózgiem. Zapachy są więc najmniej przetworzonymi komunikatami z otoczenia. Po prostu: gdzieś pachnie i gdzieś śmierdzi.

Fantastyczny zapach do domu, biura czy gabinetu

Lubisz, gdy wokół Ciebie unosi się przyjemny zapach? Oczywiście, że tak – każdy to lubi. Nie tylko cenimy sobie przyjemne aromaty, ale lubimy to uczucie, gdy jest nam miło, bo coś nieopodal nas pięknie pachnie. A ponieważ wzrok i węch mogą działać niezależnie od siebie, to zapach może nawet przekonać nas, że stoimy w perfumerii lub na środku ukwieconej łąki, podczas gdy oczy pokażą, że okolica roi się od starego sera i brudnych skarpetek. Pewnie i Ty widziałaś to kiedyś w reklamie telewizyjnej.

Zapachy najsilniej oddziałują na umysł

Zmysł węchu jest nieomylny, a przynajmniej tak twierdzą naukowcy. I chyba coś w tym jest. Czasami wydaje się nam, że gdzieś już słyszeliśmy melodię lub głos napotkanej osoby. Innym razem zachodzimy w głowę, czy deja vu naprawdę wydarzyło się dwa razy lub czy wspomnienie sprzed lat jest prawdziwe. Za to nos nie myli się nigdy. Smakosz zawsze rozpozna kurczaka na miodzie, a wielbicielka markowych perfum nawet w tłumie wyczuje nutę swojego ulubionego zapachu.

Pewnie zastanawiasz się teraz, co mają wspólnego ze sobą pamięć do zapachów i samopoczucie. Pozwól, że streszczę jeden z eksperymentów naukowych. Zawsze się udaje, więc od czasu do czasu przeprowadza się go, aby udowodnić znaczenie zapachów w życiu.

Ten eksperyment to najlepszy dowód, że zapach decyduje o Twoim samopoczuciu

Wyobraź sobie doskonały dzień: wstałaś w idealnym nastroju i od samego rana świat pokazuje Ci, że ten dzień należy do Ciebie. Jest ciepło i przyjemnie, wybierasz się na cudowny spacer. Wchodzisz do windy, aby zjechać na sam dół, w połowie drogi dosiada się ktoś, kto chyba źle znosi upały. Ruszacie ponownie, a po chwili winda się zatrzymuje. Utknęliście: Ty i kilka osób, a wśród nich osoba, która dosłownie śmierdzi tak, jakby od kilku tygodni nosiła te same, przepocone ubrania. Co się stanie?

Perfumy dla domu Ardor Passion zawierają kilka procent oryginalnej esencji z flakonika

Twój nastrój pryśnie dość szybko i nic na to nie poradzisz. Wolisz zmienić scenerię i wyobrazić sobie korek drogowy, który spędzasz w autobusie? Bardzo proszę. A komunikacji miejskiej łatwiej sięgnąć po słuchawki i włączyć głośno muzykę albo można zamknąć oczy. Czy to coś zmieni? Nic. Od nieprzyjemnego widoku czy dźwięku można uciec, ale nie od przykrej woni. Oddychanie przez usta niewiele zmieni, bo niebawem smród zaczniesz wyczuwać nawet na języku. Zmysł powonienia steruje Twoim samopoczuciem.

W jaki sposób można zadbać o przyjemny i trwały zapach w domu?

W takim razie stwórz wokół siebie. Zadbaj o to, aby w powietrzu unosił się wyjątkowy i miły zapach, niech ma taką intensywność, jaką sama wybierzesz, a Twoje dobre samopoczucie zacznie wzrastać. Jak to zrobić? Najprościej sięgnąć po perfumy dla domu w sprayu, czyli jeden z pięciu zapachów marki Ardor. To luksusowe perfumy, którymi możesz otaczać się w całym domu przez wiele miesięcy. I nie ma tu ani grama przesady.

Dlaczego perfumy dla domu marki Ardor są tak chętnie kupowane?

Przesady rzeczywiście tu nie ma. A co jest? Jest autentyczny zapach markowych perfum: aż 2,5 procenta luksusowych perfum stanowi podstawę takich kosmetyków dla domu, jak: Satisfaction, Passion, Love, Inspiration i Euphoria. Jest też alkohol jako nośnik zapachu, dzięki czemu jedno psiknięcie już po kilkunastu sekundach roznosi się nawet po kilku pomieszczeniach w domu czy mieszkaniu.

Zachwycający zapach kwiatów od firmy Ardor

Jest również ogromna wydajność. Jeżeli jednego z wyjątkowych zapachów marki Ardor będziesz używać codziennie przez kilka godzin w urządzeniu automatycznym, to wystarczy on aż na kilka miesięcy. A jeśli postanowisz go używać ręcznie, tak samo jak dezodorantu, to może się okazać, że będzie Ci towarzyszyć przez lata.

Zapachy Ardor pasują do większości urządzeń dozujących

Wspominaliśmy o automatycznych urządzeniach do dozowania zapachu? Tak. W sklepach jest dostępnych kilka konkurencyjnych urządzeń, a każdy producent robi je trochę inaczej. Wskutek tego zapachy jednej firmy nie pasują do urządzeń tej drugiej. Cała seria perfum dla domu od firmy Ardor pomyślana została tak, aby była odpowiednia dla urządzeń wiodącej firmy na rynku. To ogromna zaleta.

Jakie zapachy kryją się w 250-mililitrowych pojemnikach? Tego nie możemy zdradzić. Za to sama możesz sprawdzić, dlaczego tak chętnie kupowane są do domów i mieszkań, a także do biur, urzędów, sklepów czy gabinetów. Zawsze lepiej mieć zadowoloną rodzinę czy klientów, a pięć niezwykłych zapachów Ardor to idealny sposób, żeby dzień był naprawdę udany.

Dasz się skusić wspaniałymi zapachami oryginalnych perfum?

Listki do prania nie pozostają na ubraniach

Gdy wkładasz ubrania lub pościel do pralki, wsypujesz detergent i ustawiasz program, to temu wszystkiemu przyświeca jeden cel: zapomnieć o plamach, o brudnych mankietach i kołnierzykach, o przykrym zapachu, a za godzinę lub dwie wyjąć rzeczy czyste, świeże, pachnące i znów zdrowe. Prawda, że to bardzo dobry powód, aby prać? Szkoda tylko, że rzeczywistość jest znacznie, znacznie gorsza.

Dawniej można było wyczytać w książkach informacje, że kurz to aż w 90 procentach ludzki naskórek. I dawniej rzeczywiście tak było. Dziś wiemy, że wiele osób mieszka w wyjątkowo zapylonym otoczeniu, a mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że sam tworzy ten pył. Produkujemy kurz, w skład którego wchodzi nie tylko nasz naskórek. Dawniej mogliśmy obawiać się alergii wywołanych roztoczami. Dziś wraz z kurzem wciągamy do płuc i bierzemy na ręce znacznie gorsze rzeczy.

Czy białe ubrania są naprawdę czyste?

Detergent do prania to niemalże synonim czystości i zdrowia. Jest biały, ładnie pachnie i sprawia, że takie same są później nasze ubrania, ręczniki czy pościel. No chyba że akurat pierzesz kolorowe rzeczy.

Co wchodzi w skład proszku do prania?

60-gramowa porcja czystej świeżości wsypana do pralki załatwia wiele z naszych problemów. Ale czy na pewno? A gdyby okazało się, że sypiemy do szufladki znacznie więcej detergentu niż potrzeba? Gdyby okazało się, że prawie wszystko w jego składzie to bardzo ciężka chemia? Gdyby prawdą było, że te złożone związki chemiczne to największy truciciel wody w jeziorach i morzach? Gdyby wyszło na jaw, że skład proszku jest odpowiedzialny za powstawanie alergii, wywoływanie astmy, a czasami nawet raka?

I gdyby jeszcze dodać, że to wszystko zawsze jest na ubraniach Twoich i Twoich dzieci, na pościeli, ręcznikach i bieliźnie, a także we wdychanym kurzu – co byś pomyślała?

Składniki proszków pozostają między włóknami. A listki wypłukują się zupełnie

To mroczna wizja, zgadza się. I w całości prawdziwa. Po prostu daliśmy sobie wmówić, że proszek to wybawienie od brudu, dar od koncernów chemicznych. A jak jest naprawdę? Warto sprawdzić dokładnie.

Jakie znaczenie dla zdrowia mają proszki do prania?

Typowa porcja proszku do prania liczy sobie 60 gramów. Wiele proszków wymaga aż 75 gramów, a niektóre skoncentrowane to jedynie 40 gramów. W jaki sposób uzasadnić sypanie takich ilości detergentu (w dodatku często dodawanego „na oko”), skoro są tak samo skuteczne środki piorące, których jedna porcja to zaledwie 3 gramy? Dlaczego proszku jest aż 20 razy więcej?

Krążą plotki, że proszki do prania to sama ciężka chemia. To oczywiście nieprawda: to nie są plotki – to fakty. Jeśli wierzyć napisom na odwrocie opakowania, to w tanich proszkach jest około 10 składników, a w tych drogich może być nawet 20. Po sprawdzeniu, czym są te składniki, okazuje się, że większość z nich rzeczywiście zwalcza plamy. A przy okazji: podrażnia skórę i płuca, wywołuje alergie, czasem nawet astmę, bywa, że stosuje się środek niszczący nerki i wątrobę, który jest też podejrzewany o działanie rakotwórcze. Wystarczy to sprawdzić w naukowych opracowaniach internetowych.

Fosforany – trudno wyobrazić sobie proszek, który byłby ich pozbawiony. Nie można im odmówić skuteczności: te sole kwasu fosforowego skutecznie wiążą jony odpowiedzialne za osad i twardą wodę. A jednocześnie stanowią doskonałą pożywkę dla sinic błędnie nazywanych glonami i pokrywających coraz większe obszary wodne. Zawieszone w wodzie fosforany wlewane są milionami litrów do jezior, a żyjące w nich sinice wytwarzają trujące opary.

Podczas gdy Światowa Organizacja Zdrowia apeluje do producentów o to, aby przestali stosować fosforany w proszkach, to Amerykański Instytut Czystości (ACI) – organizacja powołana przez producentów chemicznych detergentów – często podkreśla, że proszki do prania są złożonymi i ciężkimi substancjami, których nie należy przedawkowywać.

Używasz proszków do prania? Uważaj na ich składniki

Sądzisz, że proszki zatruwają „tylko” naszą planetę? One trują również Ciebie i całą Twoją rodzinę. Wynika to z faktu, że wiele związków używanych w proszkach nie rozpuszcza się ani w zimnej, ani w gorącej wodzie. Po prostu tkwią zawieszone w wodzie. Część odpłynie do ścieków, a część zostanie na tkaninach. Co dalej się z nimi dzieje? To samo co z piaskiem lub innymi drobnymi cząsteczkami.

Jak proszki do prania wywołują choroby?

Najpierw część opada na podłogę podczas suszenia prania w domu. A większość osób tak właśnie robi. Ciężkie alergeny stają się częścią kurzu, który wszyscy wdychacie. Osoby o delikatniejszym zdrowiu zaczynają kaszleć. Następnie wkładacie na siebie ubrania, na których jest mnóstwo tych samych cząstek. Skóra jest stale podrażniona, a osoby z atopowym zapaleniem mają dłonie w coraz gorszym stanie. Wieczorem wcieracie te same związki chemiczne w twarz i ręce, a nocą okrywacie się nimi. Rano cały proces się powtarza.

Płyny do płukania niestety nie pomagają. Bo dlaczego nie poleca się stosowania ich na ubrania dla sportowców? Z tego samego powodu, dla którego nie powinno się ich używać wcale, a zwłaszcza na ubrankach dziecięcych. Działanie płynu zmiękczającego przypomina pranie w plastelinie. Efekt miękkości uzyskiwany jest sztucznie przez to, że tkanina robi się elastyczna. A dlaczego? Dlatego, że jej włókna oklejane są zawartymi w płynie związkami, które zachowują się tak samo jak guma. Odzież jest miękka? Jak najbardziej. Ale czy oddycha?

Mam nadzieję, że warto było dowiedzieć się, co – oprócz ubrań – nosisz na sobie. To teraz czas postawić ważne pytanie.

Co można zrobić, aby mieć czyste i zdrowe pranie?

Odpowiedzią zawsze są listki do prania Smart Eco Wash. To właśnie one stanowią wspomniane 3 gramy skutecznego środka piorącego, a w tym aż 53 procent jest pochodzenia naturalnego. Substancje zawarte w listkach wypłukują się całkowicie bez względu na to, czy pierzesz w pralce, czy ręcznie.

Mało tego: listki są całkowicie biodegradowalne. Jeżeli stworzysz im odpowiednie warunki, to po kilku tygodniach nie pozostanie po nich ślad. A ich rozkład jest bezpieczny dla środowiska. Poszliśmy jeszcze dalej: również opakowanie listków do prania jest biodegradowalne. To folia celulozowa. Gdy ją zostawisz na podwórku, to zniknie jeszcze szybciej niż listki do prania.

Biodegradowalne listki do prania Smart Eco Wash są ekologiczne, a ponadto hipoalergiczne. Dlatego warto sięgać po nie nawet wtedy, gdy czeka do wyprania sterta ubranek dla noworodka. O zdrowie trzeba dbać, a nie wymieniać je na syntetyczny zapach świeżości. Więc dbaj – teraz jest to banalnie proste.

Czy i Ty chcesz sprawdzić listki do prania w działaniu?

Listki do prania to gwarancja zdrowego i przyjemnego snu

Ludzie zawsze będą jeść, pić i spać. Ktoś pewnie mógłby jeszcze dodać, że zawsze będą płacić podatki. Czasami trudno oprzeć się wrażeniu, że wszyscy płacimy podatek od snu: wysoką i bezzwrotną cenę, którą jest zdrowie każdego z nas. I nie chodzi o jego długość czy jakość, ale o to, w czym śpimy, czego dotykamy i co wdychamy. Mowa o proszkach do prania.

I nikt nie przekona nas, że „białe jest białe, a czarne jest czarne”

Gdyby klasyczny już autor wielu znanych powiedzeń był autorytetem w sprawach środków piorących, to świat naprawdę byłby lepszy. A na pewno zdrowszy. Gdyby największym koncernom chemicznym nie udało się nas przekonać do tego, że białe pranie jest takie, bo jest czyste, to wszyscy spalibyśmy spokojnie i zdrowo. Niestety… przekonali nas do czegoś innego.

To jak to jest z tym proszkiem? Jest dobry czy zły?

Zachwycająca wręcz pomysłowość producentów proszków do prania sprawiła, że prawie całe społeczeństwo cieszy się z tego, jak detergenty coraz lepiej radzą sobie z dbaniem o nieskazitelną czystość odzieży, ręczników czy pościeli. Rzeczy wyjęte z pralki są takie białe, takie miłe w dotyku i tak naturalnie pachnące. A przecież u podstawy tych wrażeń leży szeroki przekrój tablicy Mendelejewa, który podrażnia skórę, przenika do organizmu i jest wdychany.

Jakie jest ryzyko stosowania proszków do prania?

„Sen dla ludzi jest rzeczą bardziej świętą niż zdrowie” – to piękny cytat z „Dżumy” Alberta Camusa. Z pewnością mógłby być mottem dla fabryk zajmujących się wytwarzaniem proszków piorących. Po lekturze jego składu wydaje się, że rzeczywiście zdrowie zeszło na dalszy plan, a wyżej uplasowały się biel, miękkość i miły zapach. A co jest w składzie większości proszków?

Zdrowie Twojej rodziny jest najcenniejszą wartością

Fosforany – są to sole kwasu fosforowego. Rozpuszczając się w wodzie, zmieniają jej napięcie powierzchniowe, czyli takie zachowanie, w wyniku którego woda zachowuje się sprężyście, a w przypadku prania – jest twarda. Fosforany wiążą jony wapnia i magnezu, które na co dzień są odpowiedzialne na tworzenie osadu z kamienia. A ile ich jest? Dużo, znacznie więcej niż potrzeba. Fosforany to jeden z głównych wypełniaczy, a więc jego ważną rolą jest sprawianie, aby proszku było dużo i by coraz więcej sypać go do pralki.

Są też enzymy – to bardzo skuteczne związki chemiczne, które nie reagują z niczym, za to pomagają z rozkładzie złożonych związków. Enzymy zawarte w ślinie ułatwiają trawienie dużych cząstek chemicznych, a w przypadku proszków wspomagają rozpad wielu rodzajów zabrudzeń, na przykład po czekoladzie, lodach czy sosach. Ale te sztuczne drażnią skórę, mają wpływ na układ oddechowy i czasami wywołują alergie.

Pokrótce wymieńmy jeszcze kilka innych. Substancje spieniające wodę, czyli sprytny pomysł na to, jak zamydlić oczy. Dosłownie, ponieważ piana przeszkadza w usuwaniu brudu, czyli utrudnia pianę. Ale czy ktoś się tego spodziewał? Są również parabeny, a więc konserwanty. Tak, to pokaźna ich ilość sprawia, że proszki mogą tak długo stać i czekać na swoją kolej.

Jak się okazuje, piana jedynie przeszkadza w dbaniu o czystość

Rozpuszczalniki to ogólna nazwa różnych związków, których zadaniem jest rozpuszczanie innych agresywnych substancji, z którymi woda sobie nie poradzi. Dodajmy jeszcze popularny 1,4-dioksacykloheksan, który usuwa niektóre rodzaje plam, podobnie jak niektóre nerki i wątroby. Bowiem 1,4-dioksan to substancja o udowodnionym działaniu narkotycznym, która uszkadza niektóre organy. A badacze z Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych PAN w Łodzi są zdania, że ma też działanie rakotwórcze.

Dodajmy, że większość z tych związków zostaje na ubraniach długo – znacznie dłużej niż do ostatniego płukania. Ciężka chemia wpleciona między włókna tkaniny nie rozpuszcza się w wodzie, a więc tkwi w ubraniach, gdy te wiszą na suszarce, otula naszą skórę, gdy leżymy na prześcieradle i nakrywamy się kołdrą, obsypuje nas, gdy sięgamy po ręcznik i drażni oraz przenika naszą skórę, gdy nosimy ubrania. I gdy noszą je nasi najbliżsi, również Ci najmłodsi, a także cierpiący z powodu alergii, astmy czy atopowego zapalenia skóry.

I dlatego mądre pranie zrobisz tylko z listkami do prania Smart Eco Wash

Z pewnością wiesz już, że listki do prania to najlepszy znany detergent do prania, następna mydeł, proszków, żeli i kapsułek. Ale czy wiesz, że jeden listek waży zaledwie 3 gramy, podczas gdy normalna porcja proszku to aż 60 gramów alergenów i trucizn. W jednym małym listku mieści się aż 53 procent substancji pochodzących z natury. A w proszku?

Teraz wyobraź sobie te małe pozostałości proszków do prania, które wdychasz i których przez całą dobę się otaczasz. To również nimi otulasz swoje dzieci. Jeżeli zastanawiałaś się, czemu Twoje dziecko coraz częściej kaszle, czemu się drapie i dlaczego stany zapalne skóry wciąż się nasilają, to już wiesz wszystko.

Listki do prania Smart Eco Wash

I masz doskonałą alternatywę: ekologiczne, biodegradowalne i hipoalergiczne listki do prania – 3 procent detergentu, a większość to naturalne składniki. Tylko to, co naprawdę potrzebne, aby pranie było idealnie czyste, miłe w dotyku i nie elektryzowało się. Wypierz swoje ubrania, pościel i ręczniki w listkach Smart Eco Wash, przebierz poduszki i kołdrę. A potem przytul się do prawdziwej, naturalnej świeżości i czystości, dla której zdrowie jest tak samo ważne.

Czy znasz już listki do prania?

Listki piorące kontra proszki do prania

Pranie to konieczność. Ale robienie prania wiąże się jeszcze z wieloma innymi zagadnieniami. Chodzi przecież też o komfort, czystość, ekologię, zdrowie i finanse. Postanowiliśmy zrobić małe porównanie tych pięciu cech i postawić naprzeciwko siebie listki do prania Smart Eco Wash oraz dobre, niemieckie proszki do prania. Jaki jest wynik tego starcia?

Niemieckie proszki do prania kontra listki – pojedynek na komfort

Proszek do prania, szczególnie ten niemiecki, w dużym pudełku, to zazwyczaj kilkukilogramowy karton z plastikowym uchwytem. Można je wstawić do odpowiednio dużej szafki, można również umieścić w rogu łazienki. W pudełku jest plastikowa miarka, po prostu nabieramy stosowną ilość i wsypujemy do odpowiedniej przegrody w szufladzie pralki (lub wkładamy do bębna – jak kto woli).

Czy rzeczywiście proszek do prania jest tak wygodny?

W przypadku listków dosłownie wszystko wygląda lepiej. Opakowanie zawierające 40 listków do prania waży 126 gramów, czyli odrobinę więcej niż mała tabliczka czekolady. Zatem 80 prań, czyli odpowiednik dużego pudła proszku, waży w przypadku listków ćwierć kilograma. To mniej niż małą butelka wody mineralnej. Opakowanie tego detergentu przypomina małą książkę, dzięki czemu zmieści się chyba wszędzie. W kartonowym opakowaniu znajdują się listki do prania: od 2 sztuk do 40 w zależności od produktu. A jeden taki płatek do jedno pranie o masie do 4 kilogramów, który wkłada się pod pranie i zapomina o sprawie.

Proszki do prania a listki – porównajmy czystość ubrań

Proszek to detergent, w skład którego wchodzi wiele różnych związków. Zadaniem jednych jest usuwanie tłustych plam, inne są odpowiedzialne za wywabianie koloru i tak dalej. Są też dodatki, które nie służą dbaniu o czystość, a sprawianiu, aby białe rzeczy wyglądały na jeszcze bielsze. To wybielacze.

Udane pranie to naprawdę czyste ubrania

Listki do prania to przede wszystkim środek piorący, a więc ma w sobie wszystko, co potrzebne, aby usuwać każdy rodzaj plam. Warto dodać, że ma tego w ilościach zupełnie wystarczających, a nie w nadmiarze, jak to często bywa w składzie proszku. Pod względem skuteczności w usuwaniu plam śmiało można ogłosić remis.

Proszki do prania i listki w świetle ekologii

Detergent w proszku to fascynująca mieszanka związków chemicznych. Prawdopodobnie można by napisać średniej grubości książkę na temat działania tych składników. Biorąc do ręki pudełko i sprawdzając w Internecie skład na nim zapisany, szybko okaże się, że są tam fosfoniany (a czasami nawet fosforany), które trują wody w jeziorach i morzach, zabijając ich florę i faunę. Są też rozpuszczalniki i substancje, dla których dodaje się tych rozpuszczalników. Jedne i drugie nie ulegają nigdy całkowitemu rozcieńczeniu podczas prania. A jak  przedstawia się zużycie paliwa i emisja CO2 dla opakowanie cięższego średnio 25 razy od pudełeczka listków Smart Eco Wash?

Listki do prania są biodegradowalne. Pozostawione na ziemi znikną w ciągu kilku tygodni, nie pozostawiając żadnych śladów w glebie. Są więc też ekologiczne. Jedna porcja tego detergentu jest średnio 25 razy mniejsza niż zwykłego proszku (nawet tego luksusowego), więc do ścieków spływa tyle samo mniej zanieczyszczeń. Dochodzi jeszcze wspomniana emisja dwutlenku węgla podczas transportu. Cała naczepa TIR-a pomieści tyle porcji proszku, co mały samochód dostawczy wiozący listki do prania.

Polskie i niemieckie proszki do prania oraz listki a kwestia zdrowia

Jaki wpływ na nasze zdrowie ma używanie proszków do prania?

Jeżeli przyjąć, że producenci na opakowaniu proszku podają pełny ich skład, to okaże się, że połowę stanowią alergeny, substancje podrażniające skórę i drogi oddechowe, a nawet związki podejrzewane o wywoływanie raka! Enzymy, wybielacz czy związki zapachowe do substancje wywołujące uczulenia. A trzeba dodać, że część z tych związków nigdy nie wypłukuje się z ubrań, czyli przez całą dobę ma kontakt ze skórą.

Listki natomiast otrzymują płynące z każdej strony potwierdzenia, że jest to produkt hipoalergiczny. Poświadczają do organizacje certyfikujące, poświadczają przede wszystkim użytkownicy. To produkt całkowicie bezpieczny i dla noworodków, i dla alergików, i dla osób z atopowym zapaleniem skóry. Ponad połowa ich składników ma pochodzenie naturalne, a całe 100 procent z nich wypłukuje się podczas prania.

Na koniec zmierzą się proszki do prania z listkami w zakresie finansów

My znamy wynik tego starcia, ale zachęcamy każdego, aby policzył sam i wyciągnął wnioski. Jeżeli masz nosa do promocji i kupujesz duże opakowania proszku piorącego, to rzeczywiście masz szansę zaoszczędzić kilka groszy na każdym praniu. Jednak szala przechyla się na korzyść listków przy typowych opakowaniach proszku w duecie z płynami do płukania. Wart podkreślenia jest fakt, że pranie w listkach Smart Eco Wash nie wymaga stosowania płynów zmiękczających, aby ubrania były przyjemne w dotyku.

Kwestie finansowe są kluczowe dla domowego budżetu

A większego zużycia wody na cyklach z płukaniem i zużycia prądu już nie doliczaliśmy.

Gotowa, aby wypróbować listki do prania?

Listki do prania to mniej plastiku na świecie

Z plastiku można stworzyć funkcjonalny organizer lub koszyk na różne opakowania. Da się z niego wyprodukować reklamówki do przenoszenia woreczków i tacek z tworzywa sztucznego. Wreszcie można wyprodukować tysiące opakowań na czipsy, a następnie skleić je w tratwę, którą pożeglujemy hen daleko od śmieci i odpadów. Jednakże to wszystko byłoby niepotrzebne, gdyby nie hiperprodukcja plastiku, która ogarnia planetę, truje ją i niszczy. Czy można temu zaradzić?

Dziś niemalże wszystko, co nie jest jedzeniem, piciem, drewnem, szkłem czy metalem, jest plastikiem. Co ciekawe, nie mamy go zbyt dużo w domu. Gdy rozejrzysz się po salonie, zobaczysz plastikową obudowę telewizora, uchwyty w szafkach, piloty do różnych urządzeń i setki drobnych elementów wykończeniowych: przyciski we włączniku światła, fragmenty suszarki na pranie, atomizery w lekach, odświeżaczach powietrza czy dezodorantach, wtyczki w przewodach czy ramki na zdjęcia.

Listki do prania to więcej zdrowia i mniej plastiku

Czyżbyśmy się obawiali mieszkać w otoczeniu tworzyw sztucznych?

Trudno się temu dziwić. Nieprzyjemny zapach czy czasami tandetny wygląd to najmniejsze ze zmartwień, jakie może przysporzyć plastik. Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że samochód pozostawiony na słońcu w upalny dzień jest jak komora gazowa. Gorący plastik, którego we wnętrzu pojazdu nie brakuje, wytwarza beznen. Każdy wdech gorącego powietrza w samochodzie to wciąganie do płuc silnie rakotwórczej substancji.

Plastik to najprostsza rzecz. Dlatego tak łatwo po nią sięgamy

Gdzie w takim razie jest większość tego plastiku, skoro samochody wymieniamy raz na wiele lat, podobnie zresztą piloty czy tablety? Okazuje się, że tworzywa sztuczne to przede wszystkim opakowania, czyli chwilowe wybawienie z opresji.

Za tę chwilową pomoc wszyscy będziemy płacić przez wieki.

Wyobraź sobie dział z nabiałem, słodyczami, wędlinami albo chemią gospodarczą w dowolnym markecie. Ile rzeczy nie jest owiniętych, włożonych czy wlanych do plastiku? Najwyżej kilka. A przecież w Polsce są tysiące marketów i dziesiątki tysięcy mniejszych sklepów, w których zaopatrują się miliony osób. A potem przemnóż to przez 20, aby otrzymać skalę europejską. I znów 10-krotnie, aby zobaczyć problem globalnie.

Trudno o produkt bez plastiku

Szacuje się, że przeciętny Europejczyk wyrzuca rocznie aż 31 kilogramów plastiku. Czyli w ciągu 2 lat Ty, Twój sąsiad i Twój znajomy – każdy z was produkuje tyle śmieci, ile waży przeciętna Polka. To wprost lawina worków, reklamówek, tacek i butelek. I choćbyśmy codziennie czytali, że picie wody z butelki PET to również połykanie fragmentów plastiku, choćby nam przypominano, że rozgrzany plastik wydziela benzen, to i tak wybieramy wygodę.

Listki do prania to szansa na trochę czystsze środowisko

Jeśli nie przestaniemy produkować plastikowych śmieci, to już wkrótce zapłacimy za to wysoką cenę.

Włącz na komputerze kalkulator i policz: 31 kilogramów śmieci rocznie pomnożone przez 750 milionów, czyli nieco zaniżoną liczbę mieszkańców Europy, daje ponad 23 miliony ton. 23 miliony ton plastiku w postaci śmieci produkuje cała Europa. Nieco więcej produkują Stany Zjednoczone, bo choć mają ponad 2 razy mniej obywateli, to generują prawie 3 razy więcej plastikowych odpadów.

Czy wiesz, ile czasu budowano Pałac Kultury i Nauki? Ponad 3 lata. Z pewnością nie wiesz jednak, ile cały budynek waży. Dość amatorskie obliczenia wskazują, że cały pałac waży niespełna 100 tysięcy ton. A cała Europa beztrosko wyrzuca corocznie ponad 200 razy więcej reklamówek, opakowań i butelek. Albo inny przykład: przez 2 i pół roku Europejczycy wyrzucają tyle plastiku, ile sami ważą – ile ważą wszyscy mieszkańcy Europy razem wzięci!

Pałac z plastiku. Prawie jest ten warszawski

Trudno sobie wyobrazić tak wielkie ilości produkowanych śmieci plastikowych.

Problem nie byłyby tak wielki, gdyby były to odpadki organiczne. Ale to plastik. Syntetyczne tworzywo, to produkcji którego nie potrzebujemy drzew czy zwierząt, tylko zwykłej fabryki i kilku składników. Można tworzyć go do woli i naprawdę szybko. Lecz ile czasu potrzeba, aby się go pozbyć?

Gdyby istniał sprawny system przetwarzania plastiku, to problem nie miałby racji bytu. Ale produkcja opakowań z tworzyw sztucznych jest tańsza i szybsza aniżeli ich ponowne zaadaptowanie. Dlatego wciąż powstają śmiecie i odpadki. A w zależności od tego, jaki to rodzaj tworzywa, rozkłada się on od 100 do 1000 lat. Więc zanim pierwsze reklamówki foliowe z XX wieku zaczną się rozkładać, my stworzymy już kilka miliardów ton nowych śmieci.

Każda pomoc w walce z pochłaniającym nas plastikiem przyda się.

Podobno małymi kęsami można zjeść słonia. W ślad za tą myślą można napisać, że robiąc małe rzeczy przez określony czas, można uzyskać wspaniałe efekty. To oczywiście prawda, bo właśnie w taki sposób wszyscy uczyliśmy się chodzić, mówić i prowadzić samochód. Gdyby więc tak zacząć dbać o swoje najbliższe otoczenie, kupując i wyrzucając mniej plastiku?

Listki do prania to jeden ze sposobów na ograniczenie ilości plastiku

Listki do prania Smart Eco Wash to prawdopodobnie najlepszy sposób na to, aby zacząć myśleć i działać ekologicznie. Po prostu robisz to, co zawsze, tak jak zawsze i z takimi samymi efektami, ale nie pozostawiasz po sobie ani grama plastiku.

Jeden mały listek do prania może zmienić złe nawyki związane z proszkami do prania

Pranie z biodegradowalnymi listkami do prania Smart Eco Wash pomaga w walce z plastikiem.

Nie wiemy, jak często robisz pranie, ale na pewno je robisz. Raz dziennie? A może 2 razy na tydzień? Na potrzeby kolejnych obliczeń przyjmijmy, że typowa europejska rodzina składa się z 4 osób i że co miesiąc zużywa butelkę płynu do płukania i opakowanie proszku. Czyli każdego roku w ten sposób powstaje 12 niepotrzebnych butelek z grubego tworzywa, a także nakrętki do nich i 12 worków na proszek.

Spokojnie możemy przyjąć, że butelka po płynie do płukania waży 100 gramów, skoro znacznie lżejsza butla wody pitnej to około 50 gramów. A worek po proszku niech waży choćby 15 gramów. Daje to przez cały rok prawie 1400 gramów. A teraz przypomnijmy sobie, że nasz kontynent zamieszkuje co najmniej 750 milionów osób, podzielmy tę liczbę przez 4, aby uzyskać liczbę rodzin. Ile plastiku powstaje rocznie z samego prania?

Ponad 260 tysięcy ton – tyle plastikowych śmieci tworzą proszki do prania i płyny do płukania.

Czyli masa ponad dwóch Pałaców Kultury – tyle beztrosko wyrzucamy wyłącznie przy okazji prania. Albo napiszmy to inaczej: 260 tysięcy ton rocznie – właśnie tyle plastiku mniej trafiałoby do środowiska, gdyby każdy używał listków do prania Smart Eco Wash.

Za dużo plastiku jest na świecie

Przecież i tak robisz pranie – dzięki listkom będzie ono idealnie czyste i absolutnie zdrowe nawet dla noworodków i alergików. I tak wylewasz do środowiska brudną, skażoną proszkami wodę – teraz to może być po prostu woda brudna od prania, bo listki powstają w większości ze składników naturalnego pochodzenia. I w końcu i tak musisz donieść do domu detergent, a dzięki listkom do prania całkowicie zapomnisz o płynach do płukania, zaś opakowanie listków jest w całości biodegradowalne – jeśli zostawisz je na ziemi, to użyta do pakowania listków folia celulozowa rozłoży się po 24 dniach!

Zmienić jeden swój nawyk – to takie proste. Równie proste, jak ochrona całej planety przed milionami ton plastiku. Zacznij od dziś.

Sprawdź możliwości listków do prania.

Saszetki do prania, o których na pewno nie słyszałaś

Czy pranie może być jeszcze czystsze? Wygląda na to, że tak. I nie chodzi o ubrania sąsiada albo te z reklam telewizyjnych. Kiedy pościel lub ręczniki wyglądają na szare, to użycie wybielacza może okazać się dobrym pomysłem. A gdy wrzucasz do bębna ubranka dzieci po całodniowej zabawie na trawie, to odplamiacz wydaje się być jedynym ratunkiem. Ale który będzie bezpieczny dla ubrań i wystarczająco skuteczny?

Mamy saszetki do prania, których jeszcze nie znasz

Ty z pewnością wiesz, jak bezpiecznie używać odplamiacza. Doświadczenie podpowiada, że najlepiej używać go bezpośrednio na plamę, no chyba że nie ma innego wyjścia, bo cały wsad to jedna wielka plama. Podobnie z wybielaczem: niewłaściwe stosowanie może doprowadzić do zniszczenia ubrań. Ale wprowadziliśmy na rynek coś zupełnie nowego, co pozwoli Ci pozbyć się najtrudniejszych prań i przywróci biel wszystkim jasnym rzeczom. A w dodatku niczego nie musisz namaczać czy dozować.

Swirl to saszetki do prania, które na pewno Cię zaskoczą

Brytyjska marka Swirl produkuje dla naszego sklepu internetowego saszetki do prania. Ale nie z proszkiem czy żelem, lecz właśnie z wybielaczem i odplamiaczem. Wybielacz do tkanin, odplamiacz do tkanin oraz dwa w jednym, czyli wybielacz i odplamiacz w jednej saszetce. To najlepszy sposób na poradzenie sobie z ciężkimi zabrudzeniami, tym bardziej, że stworzyła go jedna z największych brytyjskich firm.

Saszetki do prania, które nie piorą?

Jednorazowe opakowanie to przede wszystkim wygodne i bezpieczne dozowanie. Po prostu wrzucasz jedną do bębna i tu kończą się Twoje zmartwienia. Nie musisz niczego wlewać, zapierać czy dozować – jedno opakowanie to całe jedno pranie. A za niewielkie pieniądze kupujesz aż 4 saszetki w kartonowym opakowaniu.

Odplamiacz i wybielacz w jednym spisze się najlepiej w przypadku brudnej pościeli lub ręczników, którym chcesz nadać taką samą biel jak w dniu zakupu. Sam wybielacz upora się z najtrudniejszymi plamami – jeżeli Swirl sobie z nimi nie poradzi, to zrobią to już tylko nożyczki. A odplamiacz sprawdza się także z kolorowymi ubraniami.

Naprawdę opłaca się sprawdzić skuteczność produktów marki Swirl. Zrobią to, czego nie uda się listkom do prania i zapewnią idealną biel. Podczas wyjmowania rzeczy z pralki znajdziesz pustą skorupkę po wybielaczu lub odplamiaczu. Wrzuć ją do pojemnika na taki rodzaj śmieci i gotowe.

Czy chcesz spróbować nowych odplamiaczy i wybielaczy?

Listki do prania a proszki – co jest lepsze?

Setki milionów osób robi pranie, a większość stosuje do tego proszki do prania. Choć istnieją alternatywy w postaci kapsułek, żeli kasztanów czy orzechów, w końcu własnoręcznie tworzone proszki i oczywiście świetne pod każdym względem listki do prania, to sypki detergent wciąż góruje pod względem zużycia. Czy słusznie? A może to tylko negatywny nawyk?

Niemieckie proszki do prania kontra listki – porównajmy je

Za najlepsze środki piorące uchodzą niemieckie proszki do prania. Porównajmy je więc z najlepszym kanadyjskim detergentem, czyli listkami do prania Smart Eco Wash. Co warto wziąć pod uwagę? Wygodę użytkowania, skuteczność, cenę, wpływ na środowisko oraz znaczenie dla zdrowia. No to zaczynamy.

Czy lepszy okaże się proszek, czy listki do prania?

Czy proszki do prania są wygodnym rozwiązaniem?

To jasne, że dla wielu z nas wygoda użytkowania to jakaś abstrakcja. W końcu wystarczy sięgnąć po plastikową miarkę, nabrać proszek, wsypać do szufladki i tyle. W zasadzie wszystko jasne, ale tylko dla kogoś, kto choćby czasami robi pranie. Dla nowicjusza zabrakło informacji o potrzebnej ilości proszku oraz o tym, do której przegrody w szufladzie go wsypać.

A co z tym wielkim pudłem? Czy ważące 3 kilogramy, a czasami kilka razy więcej opakowanie łatwo jest włożyć do wózka sklepowego, potem przepakować do samochodu, a na końcu wnieść do domu, czasami na czwarte piętro? A czy wielkie jak encyklopedia pudełko proszku na kilkanaście prań to rozwiązanie w sam raz, gdy jedziesz pod namiot i maksymalnie oszczędzasz miejsce w torbach? Te rzeczy też mają znaczenie.

Kilogramy proszku? Lekko nie jest

Jak wypadają na tle proszków listki do prania? Zobaczmy. Używanie ich do prania wygląda tak: z arkusza liczącego 2 sztuki odrywasz jedną i wkładasz na dno bębna, czyli pod ubrania. Koniec. Żadnego wsypywania czy mierzenia porcji. A dźwiganie? Jakie dźwiganie! Największe opakowanie listków mieści w sobie 40 sztuk i waży… 126 gramów – odrobinę więcej niż tabliczka czekolady. To daje 3 gramy na pranie oraz 6 gramów dla opakowania.

A transport? Ponownie sięgnijmy po największe opakowanie. Ma wielkość i grubość małej książki, takiej jak „Chatka Puchatka”. Zmieści się i w każdej szafce, i w każdej torbie podróżnej, a – przypomnijmy – wystarcza aż na 40 prań! Nic się nie wysypie, a nawet jeśli pudełko się rozpadnie, to listki albo są dodatkowo w folii celulozowej, albo można je włożyć nawet między kartki w książce.

Każde pudełeczko listków do prania to aż 40 porcji

Z całą pewnością listki do prania wychodzą zwycięsko z pierwszego porównania z niemieckimi proszkami do prania.

A może proszki do prania są skuteczniejsze niż listki Smart Eco Wash?

Sprawdźmy skład proszku… No tak, ta informacja niewiele wnosi. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego z 2004 roku stanowi między innymi o tym, że nikt nie ma obowiązku ujawniania pełnego składu, a ma to na celu ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa. Gdyby było inaczej, to mogło by się okazać, że każdy proszek ma dosłownie identyczny skład.

W takim razie próba prania – chrzest bojowy. My też używaliśmy kiedyś proszków. Teraz stosujemy listki, więc dla nas takie porównanie to oczywistość. Ubrania uprane w proszku są pozbawione plam i dość nieprzyjemne w dotyku. A jeśli nie użyje się płynu zmiękczającego, to zazwyczaj elektryzują się po wyschnięciu. Zaś odzież wyprana w listkach do prania jest… tak samo wolna od plam i brudu, tylko milsza w dotyku. I nie elektryzuje się.

Czyste pranie jest ważne, ale czy naprawdę jest czyste?

Dla nas jest jasne: pod względem oferowanej czystości tkanin jest remis. I dla jasności podkreślamy: nie ma to nic wspólnego z naprawdę czystymi tkaninami, bo proszki… Ale poczekajmy z tymi wnioskami.

Czy cena proszków do prania da im przewagę nad listkami Smart Eco Wash?

Okazuje się, że cena proszku jest istotna dla mniejszości z nas. Wyżej cenimy to, jak jesteśmy zadowoleni z efektów i dlatego najtańsze detergenty nie dorównują popularnością tym pochodzącym z Niemiec.

Swoją drogą wśród proszków do prania jest naprawdę niezły galimatias. Tyle wersji i odmian, a potem jeszcze kilkanaście różnych wielkości. Nie dość, że trudno zapamiętać, w czym się ostatnio prało, to jeszcze trudniej wyliczyć koszt prania. Ostatnio jednak porównaliśmy koszt prania w listkach do prania oraz w proszkach i z użyciem płynu do płukania. My nie znamy nikogo, kto nie leje płynu po tym, jak nasypał proszku. Za to listki go wcale nie wymagają.

Zdrowe i czyste pranie może być też tanie

Da się oszczędzić nawet kilkanaście groszy, gdy kupisz bardzo duże opakowanie proszku w promocji, a do tego użyjesz standardowego, popularnego płynu zmiękczającego. Gdy kupujesz proszek w regularnej cenie, to koszt prania jest taki sam jak dla listków. A jeśli decydujesz się na małe opakowanie proszku albo proszek specjalistyczny, na przykład hipoalergiczny, to cena prania może być 3 razy wyższa niż w przypadku listków.

Naszym zdaniem większość osób stosuje najpopularniejsze rozwiązania, dlatego w konkurencji cenowej również mamy remis.

Jakie jest działanie na środowisko proszków do prania i listków Smart Eco Wash?

Oczami wyobraźni widzimy, jak producenci proszków piorących kulą się ze wstydu i próbują skryć za własnymi dłońmi. W tej konkurencji jest tylko jeden zwycięzca. Albo ujmijmy to trafniej: tylko jeden przegrany. Jeszcze dobitniej: dwoje przegranych.

Krótko o listkach: jedna porcja prania to całe 3 gramy środka piorącego. Łyżeczka wody waży 5 gramów! I w tej ilości udało się nam zmieścić mnóstwo składników pochodzenia naturalnego, bo aż 53 procent całego składu. Wszystkie wersje listków są ekologiczne i biodegradowalne, jeżeli więc zaistnieją odpowiednie warunki, to w kilka tygodni rozłożą się one zupełnie, nie pozostawiając śladu w glebie. Mało tego: nasze największe opakowanie liczące 40 sztuk środka do prania jest kompletnie biodegradowalne i ekologiczne.

A proszki? Standardowa porcja liczy aż 75 gramów, czyli 25 razy więcej niż listek. A dlaczego? Bo ma w sobie mnóstwo wypełniaczy, które powodują jedynie, że sypiemy coraz więcej i więcej. Poza tym ilość innych składników musi być proporcjonalnie większa. A mamy tam na przykład fosfoniany, które zastępują wycofywane już fosforany. Jedne i drugie odpowiedzialne są za rozwój sinic w morzach i jeziorach. A sinice zatruwają wodę i zabijają wszystko, co w niej żyje.

Poza tym są tak silne wywabiacze plam, że do proszku dodawane są specjalne rozpuszczalniki. Ich celem jest uwolnienie tych wywabiaczy, bo nawet wrząca woda nie da rady tego zrobić. Zbędne substancje pieniące (bo piana jedynie utrudnia usuwanie plam, zmniejszając tarcie) i całą reszta spływa potem do przydomowych oczyszczalni lub do kanalizacji. A żadna jej część nie jest bezpieczna czy neutralna dla środowiska.

Czyżby reakcja na to, jak proszki do prania wpływają na środowisko?

Międzynarodowa organizacja WWF przez lata walczyła, aby producenci przestali dodawać do proszków fosforanów. Przynajmniej w Europie się to udało, bo od kilku lat obowiązuje oficjalny zakaz ich stosowania. Teraz zastępują ich nieco łagodniejsze fosfoniany. Czy substancja uznawana za największego domowego truciciela wody może się czymś pochwalić? Na pewno nie troską o środowisko naturalne. I bez walki oddaje punkt listkom do prania.

I w końcu wpływ proszków do prania i listków do prania na zdrowie.

To już ostatnia runda tego pojedynku. Nie ma co dłużej pastwić się nad proszkami. Prawie wszystko, co można znaleźć na opakowaniu tego detergentu, jest alergenem. Podrażnia skórę i wywołuje uczulenia, a u alergików może wywołać astmę. W żadnej postaci i żadnej ilości nie nadają się dla osób z atopowym zapaleniem skóry czy dla noworodków i niemowląt.

Większość proszków zawiera w swoim składzie związki uznawane za rakotwórcze.

Ale chyba największym przekleństwem jest to, że ich skład to taka bomba chemiczna, której nie da się pozbyć z tkanin: mimo płukania i temperatury te alergenne cząsteczki pozostają w odzieży. Część z nich opadnie na podłogę podczas suszenia, wskutek czego każdy w Twoim domu je wdycha. A pozostała część zostaje cały czas na ubraniach, pościeli czy ręcznikach, a Ty wcierasz je w skórę, owijasz się nimi w nocy oraz wycierasz w nie swoje dzieci.

Płyny zmiękczające nie ułatwiają sprawy: one kamuflują problem, oklejając sobą włókna tkanin. Dzięki temu pranie pachnie mocno i długo, a także… przestaje przepuszczać powietrze, bo nitki są ze sobą posklejane.

Listki ostatecznie nokautują proszki do prania

A listki do prania wypłukują się całkowicie. Są bezpieczne, a do tego hipoalergiczne. Nawet noworodek bezpiecznie może przytulać się do ręczników wypranych w listkach Smart Eco Wash.

Werdykt? Proszki do prania to zapach na zdrowie. I oddają bez walki swój punkt dla listków do prania.

Oto zwycięzcy w rankingu środków piorących.

0